poniedziałek, 17 listopada 2014

Dieta bezglutenowa - o co chodzi?

Pierwszy raz o diecie bezglutenowej usłyszałam od koleżanki, która miała hopla na punkcie odchudzania się. To jedna z tych osób, którym nie grozi popadnięcie w anoreksję ani inną chorobę, ale z tych, które obsesyjnie interesują się dietami. Obsesyjnie - bo co chwila o jakiejś gadają. A ja nigdy diety nie stosowałam i jakoś dobrze mi się wiedzie ;-) Opowiadam o diecie bezglutenowej, która jednak nie może być stosowana przez wszystkich! 

Gluten to białko roślinne, które występuje w zbożach, czyli oczywiście znajdziemy je w mąkach, chlebie, makaronach, itp. Są osoby, które mają alergię na gluten - to może stwarzać pewien problem, bo dzięki temu, że jest dobrze przechowuje aromaty, często jest stosowany w rozmaitych produktach i jego unikanie nie jest łatwe. Wtedy można spożywać za mało węglowodanów i innych składników, a to wcale nie polepszy zdrowia! 

Jednak są zalety diety bezglutenowej stosowanej z rozwagą. 

Po pierwsze, człowiek staje się bardziej świadomym tzw. zjadaczem chleba. ;-) Unika glutenu, więc musi czytać etykietki napisane nawet drobnym maczkiem. I czego się dowiaduje? Że pożera konserwanty, niezdrowe substancje, cholerne ulepszacze, które wszędzie nam teraz pakują. Serio - jestem ciekawa, jak smakowała znakomita szynka jakieś 40 lat temu. Pewnie nie do porównania z sopocką po 18 zł za kilogram przy dobrych lotach. Oczywiście mamy też wyśmienite wędliny, ale kogo stać na kupowanie szynki po 40 zł za kilo?

No ale zboczyłam z tematu. 

Dieta bezglutenowa w pewien sposób rozwija umiejętności kucharskie ;-) W Internecie można znaleźć wiele przepisów na dania bezglutenowe, a nawet ciasta - nie są tak bardzo słodkie, ale pyszne! Mimo że nie stosuję tej diety, to myślę o pieczeniu własnego chleba albo zrobieniu szynki...Wtedy wiem, co jem!

środa, 5 listopada 2014

Ubezpiecz zdrowie i się nim ciesz!


Dbanie o zdrowie nie polega tylko na prowadzeniu zdrowego trybu życia! :P 

Pewnie większość z nas miała styczność z cudownymi kolejkami do lekarzy - rodem z jak z PRL-u po mięso. Kiedy po okresowych wynikach badań lekarz pierwszego kontaktu mówi Ci, że potrzebna będzie konsultacja specjalisty, bo coś tu się może poważnego kroić - albo po prostu na wszelki wypadek lepiej podejrzany wynik sprawdzić u osoby ukierunkowanej na dane choroby - nagle się okazuje, że do tego specjalisty możesz się dostać za pół roku. W najbardziej optymistycznej wersji. 

A przez te pół roku co robisz? Biernie czekasz na rozwój choroby i mimo wszystko pukasz w niemalowane? Nie każdego stać na nagły wydatek na prywatną wizytę. To może stworzyć dziurę w budżecie domowym akurat wtedy, kiedy będziesz mieć inne problemy finansowe. 

Lepiej zobacz ubezpieczenia zdrowotne dla siebie od prywatnych firm, zanim zostaniesz po prostu z ręką w nocniku. 

Oczywiście takie ubezpieczenie wiąże się z opłacaniem comiesięcznej składki, ale to może się zwrócić później, kiedy będziesz potrzebować konsultacji endokrynologa, kardiologa lub innego lekarza i wykonania zleconych przez niego badań, a także wykupienia leków. 

Dobrym rozwiązaniem są także prywatne pakiety medyczne signum opieka. Za stosunkowo niską cenę można posiadać prywatną opiekę zdrowotną, płacąc niski miesięczny abonament. Co najważniejsze nie trzeba czekać na wizyty do lekarzy specjalistów

Kiedy pojawi się poważny problem, nie będziesz musiał liczyć na łaskę i niełaskę NFZ-u, mieć nadzieję, że ktoś przed Tobą odwoła wizytę i będziesz mógł się dostać do lekarza wcześniej...Ba, obecnie nawet do niektórych prywaciarzy ciężko się dostać, jeżeli są jednymi z najlepszych w swoim fachu. 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Jedz magnez!


Nasz codzienny tryb życia z pewnością nie sprzyja zdrowemu odżywaniu się i tym bardziej wchłanianiu się cennych składników odżywczych w organizmie. Rano - szybko do pracy lub na zajęcia, obowiązkowo kubek mocnej kawy na rozbudzenie się, kanapka w biegu...Ups, nie zdążyłam zrobić drugiego śniadania! Szybka przekąska, załatwienie kilku spraw na mieście, może fast food? Tylko raz...Ufff, nareszcie w domu. 

Masz wtedy siłę na przygotowywanie zdrowego posiłku?

Tymczasem niewiele trzeba, żeby codziennie spożywać produkty bogate w magnez - to on będzie przedmiotem dzisiejszego wpisu! 

Niedobór magnezu w organizmie powoduje: 
  • drganie powieki,
  • kołatanie serca, 
  • nadciśnienie, 
  • drętwienie kończyn, 
  • skurcze łydek (często są to skurcze nocne, tak silne, że potrafią wyrwać człowieka ze snu), 
  • koszmary senne (poważnie!), 
  • rozdrażnienie, 
  • bezsenność,
  • niepokój, 
  • problemy z koncentracją i pamięcią. 
Nie jestem zwolennikiem przyjmowania suplementów diety. Po pierwsze, producent może nas zapewniać o bardzo wysokiej dawce, a tak naprawdę w organizmie na pewno nie wchłonie się 100% magnezu, jak napisali na opakowaniu. Po drugie - regularne przyjmowanie suplementów diety sprawia, że organizm odzwyczaja się od "samodzielnego" pozyskiwania wartościowych substancji, więc jeśli odstawimy tabletki, organizmowi będzie trudniej wydobyć z pożywienia dobre składniki i mniej zyskamy. 

Skąd czerpać magnez? Produkty nie są drogie, a można z nich skomponować pyszne jedzenie. 

Kasza jęczmienna, gryczana lub jaglana - do obiadu w sam raz. Tylko trzeba pamiętać, żeby kaszę gotować w niewielkiej ilości wody, aby całkowicie ją wchłonęła. Inaczej więcej składników się po prostu z kaszy wypłucze i wylejesz tę wodę do zlewu. 

Zdrowe przekąski z magnezem? Jak najbardziej! Zamiast gorzkiej czekolady (która powinna zawierać co najmniej 70% kakao, wtedy będzie tam więcej magnezu) proponuję mimo wszystko zaopatrzyć się w migdały, pestki z dyni, orzeszki ziemne, orzechy włoskie. Nie musisz ich chrupać w osamotnieniu ;) - dosyp do jogurtu naturalnego, płatków do mleka (nie kupujcie tych z bakaliami, bo w takich płatkach jest stanowczo za dużo cukru!), ciasta. Ciasta? O, napiszę też, jak robić zdrowsze ciasta, zamiast takie, które mają w sobie za dużo słodyczy :P 

Polecam też Coś, Czego Nazwy Nie Wolno Wymawiać, czyli...SZPINAK! Ostatnio robiłam bardzo dobre piersi z kurczaka w piekarniku - zapiekane z mozarellą i szpinakiem właśnie, bez zbędnego tłuszczu i smażenia :) Tak naprawdę SAM szpinak nie ma żadnego smaku - ale dobrze doprawiony pieprzem, sola, słodką papryką i czosnkiem, podany jako dodatek lub w potrawie jest pycha i zdrowy. Też zawiera dużo magnezu - gdzieś czytałam, że 100 gram szpinaku to 90 mg magnezu. 

Macie inne źródła magnezu? Piszcie - oby nie były to apteki!