wtorek, 5 lipca 2016

Aktualny ranking polis na życie

Internet jest niezwykle pomocnym narzędziem, dzięki któremu faktycznie możemy wprowadzić w swoje życie wiele udogodnień. Dzięki niemu możemy przejrzeć spokojnie oferty najpopularniejszych Towarzystw Ubezpieczeniowych. To właśnie tutaj są również zamieszczane aktualne rankingi ubezpieczeń, które pomagają w wyborze najlepszego produktu.

Aktualny ranking

Jeśli zamierzasz chwytać się rankingów, to koniecznie sprawdź, czy na pewno są one aktualne. Rzeczywiście zdają one egzaminy, ale pod warunkiem, iż nie posiadają w sobie przestarzałych danych, które wprowadzą Cię w niepotrzebny błąd. Następnie zweryfikuj, jaki dokładnie produkt jest porównywany, a także czy nie posiada on dodatkowych opcji w podstawowym pakiecie. W innym przypadku jedna oferta może wydawać Ci się zbyt atrakcyjna względem drugiej.
Niezwykle ważnym atrybutem dobrego rankingu, jest opis produktu, który interesuje Cię najbardziej, wraz z możliwościami, jakie niesie ze sobą na przykład skorzystanie z oferty przez Internet, bądź też przy zakupie kilku pakietów jednocześnie.

Pierwsze miejsce – Warta

Towarzystwo Ubezpieczeniowe Warta aktualnie otwiera ranking na życie. Jeśli zainteresujemy się ofertą tego znanego już od lat ubezpieczyciela, to znajdziemy dla siebie trzy atrakcyjne pakiety:  Warta dla Ciebie i Rodziny, Warta Twoja Przyszłość oraz Platynowa Ochrona. Każdy z tych pakietów jest niezwykle interesujący i posiadający ochronę przed wieloma zdarzeniami.

Drugie miejsce – Prudential

Najbardziej podstawową ochroną jest Prudiental Ochrona Życia, która gwarantuje wsparcie finansowe oraz pomoc, w sytuacjach zachorowań, uszczerbku zdrowiu lub zgony ubezpieczonego. Oczywiście samą ofertę można jeszcze dodatkowo rozszerzyć o więcej ryzyk, w tym także o ochronę swojego dziecka, w przypadku zachorowania lub jego kalectwa.

Trzecie miejsce – AXA

AXA jest ubezpieczycielem działającym przede wszystkim za pośrednictwem Internetu. Klienci korzystający z usług Towarzystwa Ubezpieczeniowego z powodzeniem mogą skorzystać z zarówno z pełnej ochrony życia i zdrowia, jak i również opcji dodatkowych. Wśród dodatkowych wariantów wyróżnia się chociażby ochronę dziecka, jak i również możliwość wykupienia polisy chroniącej na wypadek zachorowania na nowotwór.


piątek, 4 września 2015

Ubezpieczać się czy nie?

Jak już pisałam na samym początku, na moim biurku zawsze znajdzie się jakiś widelec. Czasem mam większy problem ze znalezieniem długopisu, ale ten najważniejszy zawsze na miejscu :) Tak, wiem, to nie nie do końca normalne, ale cóż począć. I wcale też nie takie bezpieczne, bo ostatnio na przykład moja koleżanka się na niego nadziała (dobrze jej tak :)). Ok, ale może przejdźmy do poważniejszego tematu.

Słyszeliście o czymś takim jak porównywarka ubezpieczeń? Nie? To bardzo niedobrze, bo oznacza, że się nie ubezpieczacie. Jeżeli się pomyliłam to wybaczcie. Chodzi mi o to, że powinniśmy o tym pamiętać. Ja sama jeszcze jakiś rok temu uważałam, że po co. Teraz i tak nie mam nic do stracenia więc carpe diem. Jednak zawsze musi się stać coś co zmieni nasz pogląd. Matka natura jest nieubłagana i sami ostatnio widzieliśmy jakie szkody potrafi wyrządzić. Sierpień jest okresem, kiedy mamy powody do obaw i praktycznie nikt nie jest bezpieczny. W tym roku znalazłam fajną polisę na życie oraz wykupiłam ubezpieczenie mieszkania. Wprawdzie nie skorzystałam z niej jeszcze i mam nadzieję, że długo nie skorzystam. Przeraziły mnie jednak sytuacje z tego lata. Słyszałam o pożarze w jakiejś małej wielkopolskiej wiosce, gdzie jeden gospodarz stracił całe swoje gospodarstwo dużych rozmiarów. Przez burze doszczętnie spłonęły 4 budynki, w których znajdowały się zwierzęta. Nie wszystkie udało się uratować, a straty wyceniono na kilka milionów.

Powyższa sytuacja z pewnością mnie nie spotka. Ani nie mam gospodarstwa, ani tak wielkiego dobytku, jednak zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że dotknie mnie to na mniejszą skalę. Warto się ubezpieczyć chociażby dla samego poczucia bezpieczeństwa.

środa, 26 sierpnia 2015

Sezonowo - najzdrowiej!

Od lat ludzie na świecie jedzą to co jest akurat w sezonie najpopularniejsze. W czerwcu truskawki, teraz: maliny, borówki, jeżyny itd. Organizm nauczył się funkcjonować w zgodzie z naturą i wyraża zapotrzebowanie na to co akurat w tym momencie ziemia obrodziła. Naturalna równowaga jest bardzo istotna dla naszego istnienia. Od kilku lat jednak, wraz z globalizacją przysposobiliśmy sobie nowe trendy żywieniowe. Egzotyczne owoce importowane z dalekich krajów, a także nasze rodzime, ale sztucznie uprawiane przez cały rok w szklarniach. Taka ingerencja człowieka jest szkodzeniem samym sobie. Organizm nieprzyzwyczajony do nowego trybu życia nie zawsze działa w sposób jaki powinien. Zaburzony metabolizm, problemy z odpornością i kolejne nieznane kiedyś choroby niszczą nasz własny system fizjologiczny.

Jako, że trendy ciągle się zmieniają i zataczają koło tak i nasz sposób odżywiania nieustannie przechodzi przez kolejne fazy. Społeczeństwo po fali niezdrowego, na szybko przygotowanego jedzenia przechodzi do etapu, w którym przypominamy sobie o właściwym sposobie żywienia. Przykład? Blog, który właśnie czytasz! Moda na zdrowy tryb życia dociera wszędzie. Ważne jednak, aby nie tylko podążać ślepo za fajnym sposobem postępowania celebrytów, ale także rozumieć to co się robi. Powinno do nas dotrzeć, że właściwe odżywianie jest niezmiernie istotne i wpływa na to jak się czujemy, wyglądamy i funkcjonujemy. To nie tylko sposób na zabicie głodu, ale dostarczenie wszystkich niezbędnych witamin organizmowi i to w odpowiednich proporcjach.

Równowaga - to o niej powinniśmy pamiętać i żyć zgodnie z nią. Póki mamy sezon na owoce - jedzmy je! Na pewno są smaczniejsze od słodyczy, w których jest zdecydowanie za dużo cukru. Naturalna fruktoza dostarczy nam przyjemności i zaspokoi nasze zapotrzebowanie na witaminy. Prowadźmy zdrowy tryb życia i zarażajmy nim także innych.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Dieta bezglutenowa - o co chodzi?

Pierwszy raz o diecie bezglutenowej usłyszałam od koleżanki, która miała hopla na punkcie odchudzania się. To jedna z tych osób, którym nie grozi popadnięcie w anoreksję ani inną chorobę, ale z tych, które obsesyjnie interesują się dietami. Obsesyjnie - bo co chwila o jakiejś gadają. A ja nigdy diety nie stosowałam i jakoś dobrze mi się wiedzie ;-) Opowiadam o diecie bezglutenowej, która jednak nie może być stosowana przez wszystkich! 

Gluten to białko roślinne, które występuje w zbożach, czyli oczywiście znajdziemy je w mąkach, chlebie, makaronach, itp. Są osoby, które mają alergię na gluten - to może stwarzać pewien problem, bo dzięki temu, że jest dobrze przechowuje aromaty, często jest stosowany w rozmaitych produktach i jego unikanie nie jest łatwe. Wtedy można spożywać za mało węglowodanów i innych składników, a to wcale nie polepszy zdrowia! 

Jednak są zalety diety bezglutenowej stosowanej z rozwagą. 

Po pierwsze, człowiek staje się bardziej świadomym tzw. zjadaczem chleba. ;-) Unika glutenu, więc musi czytać etykietki napisane nawet drobnym maczkiem. I czego się dowiaduje? Że pożera konserwanty, niezdrowe substancje, cholerne ulepszacze, które wszędzie nam teraz pakują. Serio - jestem ciekawa, jak smakowała znakomita szynka jakieś 40 lat temu. Pewnie nie do porównania z sopocką po 18 zł za kilogram przy dobrych lotach. Oczywiście mamy też wyśmienite wędliny, ale kogo stać na kupowanie szynki po 40 zł za kilo?

No ale zboczyłam z tematu. 

Dieta bezglutenowa w pewien sposób rozwija umiejętności kucharskie ;-) W Internecie można znaleźć wiele przepisów na dania bezglutenowe, a nawet ciasta - nie są tak bardzo słodkie, ale pyszne! Mimo że nie stosuję tej diety, to myślę o pieczeniu własnego chleba albo zrobieniu szynki...Wtedy wiem, co jem!

środa, 5 listopada 2014

Ubezpiecz zdrowie i się nim ciesz!


Dbanie o zdrowie nie polega tylko na prowadzeniu zdrowego trybu życia! :P 

Pewnie większość z nas miała styczność z cudownymi kolejkami do lekarzy - rodem z jak z PRL-u po mięso. Kiedy po okresowych wynikach badań lekarz pierwszego kontaktu mówi Ci, że potrzebna będzie konsultacja specjalisty, bo coś tu się może poważnego kroić - albo po prostu na wszelki wypadek lepiej podejrzany wynik sprawdzić u osoby ukierunkowanej na dane choroby - nagle się okazuje, że do tego specjalisty możesz się dostać za pół roku. W najbardziej optymistycznej wersji. 

A przez te pół roku co robisz? Biernie czekasz na rozwój choroby i mimo wszystko pukasz w niemalowane? Nie każdego stać na nagły wydatek na prywatną wizytę. To może stworzyć dziurę w budżecie domowym akurat wtedy, kiedy będziesz mieć inne problemy finansowe. 

Lepiej zobacz ubezpieczenia zdrowotne dla siebie od prywatnych firm, zanim zostaniesz po prostu z ręką w nocniku. 

Oczywiście takie ubezpieczenie wiąże się z opłacaniem comiesięcznej składki, ale to może się zwrócić później, kiedy będziesz potrzebować konsultacji endokrynologa, kardiologa lub innego lekarza i wykonania zleconych przez niego badań, a także wykupienia leków. 

Dobrym rozwiązaniem są także prywatne pakiety medyczne signum opieka. Za stosunkowo niską cenę można posiadać prywatną opiekę zdrowotną, płacąc niski miesięczny abonament. Co najważniejsze nie trzeba czekać na wizyty do lekarzy specjalistów

Kiedy pojawi się poważny problem, nie będziesz musiał liczyć na łaskę i niełaskę NFZ-u, mieć nadzieję, że ktoś przed Tobą odwoła wizytę i będziesz mógł się dostać do lekarza wcześniej...Ba, obecnie nawet do niektórych prywaciarzy ciężko się dostać, jeżeli są jednymi z najlepszych w swoim fachu. 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Jedz magnez!


Nasz codzienny tryb życia z pewnością nie sprzyja zdrowemu odżywaniu się i tym bardziej wchłanianiu się cennych składników odżywczych w organizmie. Rano - szybko do pracy lub na zajęcia, obowiązkowo kubek mocnej kawy na rozbudzenie się, kanapka w biegu...Ups, nie zdążyłam zrobić drugiego śniadania! Szybka przekąska, załatwienie kilku spraw na mieście, może fast food? Tylko raz...Ufff, nareszcie w domu. 

Masz wtedy siłę na przygotowywanie zdrowego posiłku?

Tymczasem niewiele trzeba, żeby codziennie spożywać produkty bogate w magnez - to on będzie przedmiotem dzisiejszego wpisu! 

Niedobór magnezu w organizmie powoduje: 
  • drganie powieki,
  • kołatanie serca, 
  • nadciśnienie, 
  • drętwienie kończyn, 
  • skurcze łydek (często są to skurcze nocne, tak silne, że potrafią wyrwać człowieka ze snu), 
  • koszmary senne (poważnie!), 
  • rozdrażnienie, 
  • bezsenność,
  • niepokój, 
  • problemy z koncentracją i pamięcią. 
Nie jestem zwolennikiem przyjmowania suplementów diety. Po pierwsze, producent może nas zapewniać o bardzo wysokiej dawce, a tak naprawdę w organizmie na pewno nie wchłonie się 100% magnezu, jak napisali na opakowaniu. Po drugie - regularne przyjmowanie suplementów diety sprawia, że organizm odzwyczaja się od "samodzielnego" pozyskiwania wartościowych substancji, więc jeśli odstawimy tabletki, organizmowi będzie trudniej wydobyć z pożywienia dobre składniki i mniej zyskamy. 

Skąd czerpać magnez? Produkty nie są drogie, a można z nich skomponować pyszne jedzenie. 

Kasza jęczmienna, gryczana lub jaglana - do obiadu w sam raz. Tylko trzeba pamiętać, żeby kaszę gotować w niewielkiej ilości wody, aby całkowicie ją wchłonęła. Inaczej więcej składników się po prostu z kaszy wypłucze i wylejesz tę wodę do zlewu. 

Zdrowe przekąski z magnezem? Jak najbardziej! Zamiast gorzkiej czekolady (która powinna zawierać co najmniej 70% kakao, wtedy będzie tam więcej magnezu) proponuję mimo wszystko zaopatrzyć się w migdały, pestki z dyni, orzeszki ziemne, orzechy włoskie. Nie musisz ich chrupać w osamotnieniu ;) - dosyp do jogurtu naturalnego, płatków do mleka (nie kupujcie tych z bakaliami, bo w takich płatkach jest stanowczo za dużo cukru!), ciasta. Ciasta? O, napiszę też, jak robić zdrowsze ciasta, zamiast takie, które mają w sobie za dużo słodyczy :P 

Polecam też Coś, Czego Nazwy Nie Wolno Wymawiać, czyli...SZPINAK! Ostatnio robiłam bardzo dobre piersi z kurczaka w piekarniku - zapiekane z mozarellą i szpinakiem właśnie, bez zbędnego tłuszczu i smażenia :) Tak naprawdę SAM szpinak nie ma żadnego smaku - ale dobrze doprawiony pieprzem, sola, słodką papryką i czosnkiem, podany jako dodatek lub w potrawie jest pycha i zdrowy. Też zawiera dużo magnezu - gdzieś czytałam, że 100 gram szpinaku to 90 mg magnezu. 

Macie inne źródła magnezu? Piszcie - oby nie były to apteki!

poniedziałek, 13 października 2014

Zdrówko!

Jestem Graba - dziewczyna z niedużej miejscowości z województwa dolnośląskiego :) Mam dwadzieścia kilka lat na karku i szczerze - nie lubię o sobie dużo mówić. Ale uwielbiam gadać o moich zainteresowaniach, dlatego stworzyłam bloga Zdrowy Widelec, który będzie poświęcony zdrowemu trybowi życia. Dlaczego widelec? Ponieważ w pracy ciągle trzymam widelec na biurku. Nie żartuję. Czasami w kuchni brakuje sztućców, więc jestem ubezpieczona na wypadek braku. Bo czym tu zjeść sałatkę z domu? Paluchami przed komputerem? Tak o to powstał blog Zdrowy Widelec, na którym będą gościć smaczne i zdrowe przepisy. I przepisy na zdrowe życie, bo mamy je tylko jedno.